sobota, 20 lutego 2010

"Francuskie cuda-niewidy"


Niniejszym postem rozpoczynam cykl z serii "francuskie cuda-niewidy".
Jest ICH naprawdę pełno na chodnikach:)Francja-elegancja...

2 komentarze:

  1. heh, na początku pomyślałam że to ślimak, bo jak francuskie to się tak nasuwa... a tu masz ci...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bączysko Ty jedno,

    A coś Ty myślała, że jak Francja-elegancja, to już takich rzeczy pozbawiona?
    Jak mawiali starzy Indianie - "Poznaj bliźniego po odchodach zwierząt jego"!;]
    Od razu się mi przypomina rysunek (chyba mleczki), też o kupach - poszukaj w wolnej chwili. I pisaj więcej o tych Twych projektowaniach i aktywizowaniach.
    Zuch dziewczyna, je suis fiere de toi!
    Pozdrawiam,
    Ilon :]

    OdpowiedzUsuń